„Łódzkie pamiątki po harcerzach Szarych Szeregów”

2026-08-26

W kolekcji rękopisów Działu Zbiorów Specjalnych WBP im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi znajdziemy pamiątki po harcerzach Szarych Szeregów.

Dla przypomnienia warto dodać, że był to kryptonim organizacyjny Związku Harcerstwa Polskiego w okresie okupacji niemieckiej, w latach 1939-1945.

Ciekawe są okoliczności powstania łódzkiej drużyny. W czasie II wojny światowej niemieckie przedsiębiorstwo „Askania – Werke Fluggeräteverk” prowadziło w Łodzi filię (zakład produkujący części lotnicze) zlokalizowaną przy dawnej ul. Hrabiowskiej (obecnie to ul. Proletariacka). W 1943 r. Niemiecki urząd pracy (Arbeitsamt) skierował tam do przymusowej pracy ponad 200 Polaków, a ponieważ w zakładzie nadal brakowało wykwalifikowanej siły roboczej, do warsztatów „Askanii” trafiali też chłopcy w wieku 13–15 lat do przyuczenia w zawodzie ślusarza narzędziowca. Zorganizowana przez Niemców „szkoła” liczyła  ponad 60 polskich uczniów. Starsi chłopcy trafili bezpośrednio „na produkcję”, młodsi pozostali w „szkole”.  W „Askanii” pracował  też Polak Leon Lewandowski – przedwojenny instruktor, harcerz zaangażowany w działalność konspiracyjną. Gdy zajął on miejsce niemieckiego nadzorcy i zdobył zaufanie swoich podopiecznych, postanowił stworzyć z nich drużynę harcerską „Zawiszy” (drużyny „Zawiszy” składały się z najmłodszych harcerzy Szarych Szeregów i szkoliły się do pełnienia służby pomocniczej). Swój pomysł uzgodnił z komendantem Chorągwi „Szarych Szeregów”, druhem harcmistrzem Dominikiem Patorą.  Tak powstała 11. łódzka drużyna harcerska zawiszaków im. ks. Jeremiego Wiśniowieckiego. W 1944 r. harcerze zaczęli wydawać rękopiśmienny tygodnik „Humor i Zgroza”. Ukazywał się we wtorki – pierwszy numer 15 lutego, ostatni dwudziesty czwarty – 8 sierpnia 1944 roku. Od numeru jedenastego nastąpiła zmiana tytułu na „Askańczyk”. Redakcja tak uzasadniła zmianę: „Tytuł okazał się za płytki i bezsensowny i zmuszeni byliśmy go zmienić. Uważamy że każdemu przypadnie do gustu”. Większość numerów ma kolorową tytulaturę, siedem – czarno-białą, a właściwie należałoby napisać w kolorze atramentu, którym napisano pozostałe teksty, czyli w niebieskim lub czarnym. Na tle ubogiej szaty graficznej wyróżnia się numer  dwudziesty czwarty.  Jest on wyjątkowo ozdobny, może dlatego, że było to pożegnanie z czytelnikami. Oprócz kolorowego tytułu stronę ozdabia stylizowane pnącze roślinne, zaś na ostatniej, także kolorowej stronie zamieszczona jest w ramce informacja dla czytelników: „Szanowni czytelnicy! Przyjmijcie do wiadomości, że numer ten tzn. 24-ty jest numerem ostatnim z przerwą na czas nieograniczony. Redakcja”.

Zmieniający się charakter pisma świadczy o tym,  że poszczególne numery pisały różne osoby. Nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy byli oni również autorami tekstów, czy grupa autorów była stała, a zmieniali się tylko piszący. Na podstawie treści możemy przypuszczać, że pisemko „Humor i zgroza”/„Askańczyk” było dla tych młodych harcerzy jakąś formą buntu przeciw smutnej okupacyjnej rzeczywistości.

Trzeba podkreślić, że wydawanie gazetki i jej czytanie było niebezpieczne – groziło obozem koncentracyjnym, a mimo to przez siedem miesięcy ukazały się dwadzieścia cztery numery aż do ewakuacji fabryki w głąb Rzeszy.

Nie wiadomo w jaki sposób harcerskie pisemko przetrwało wojnę. Zachowane 24 egzemplarze zostały oprawione w sztywną okładkę i w takiej formie trafiły do Biblioteki. Zostały zakupione w Antykwariacie Domu Książki w Łodzi 2 listopada 1978 roku. 

 

                                                                                                                                  Elżbieta Domagalska

 

Bibliografia:

1. „Humor i Zgroza”/„Askańczyk” tygodnik rękopiśmienny 1944, nr 1- 24

2. Grzegorz Tomasz Nawrot OBEP IPN ŁÓDŹ Drużyna „ Zawiszy” Komentarze historyczne       

3. Ul “Kominy”: XXX lat Środowiska Szarych Szeregów, Łódź-Ujazd-Spała, maj 1997