W kolekcji rękopisów Działu Zbiorów Specjalnych WBP im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi znajdziemy pamiątki po harcerzach Szarych Szeregów.
Dla przypomnienia warto dodać, że był to kryptonim organizacyjny Związku Harcerstwa Polskiego w okresie okupacji niemieckiej, w latach 1939-1945.
Ciekawe są okoliczności powstania łódzkiej drużyny. W czasie II wojny światowej niemieckie przedsiębiorstwo „Askania – Werke Fluggeräteverk” prowadziło w Łodzi filię (zakład produkujący części lotnicze) zlokalizowaną przy dawnej ul. Hrabiowskiej (obecnie to ul. Proletariacka). W 1943 r. Niemiecki urząd pracy (Arbeitsamt) skierował tam do przymusowej pracy ponad 200 Polaków, a ponieważ w zakładzie nadal brakowało wykwalifikowanej siły roboczej, do warsztatów „Askanii” trafiali też chłopcy w wieku 13–15 lat do przyuczenia w zawodzie ślusarza narzędziowca. Zorganizowana przez Niemców „szkoła” liczyła ponad 60 polskich uczniów. Starsi chłopcy trafili bezpośrednio „na produkcję”, młodsi pozostali w „szkole”. W „Askanii” pracował też Polak Leon Lewandowski – przedwojenny instruktor, harcerz zaangażowany w działalność konspiracyjną. Gdy zajął on miejsce niemieckiego nadzorcy i zdobył zaufanie swoich podopiecznych, postanowił stworzyć z nich drużynę harcerską „Zawiszy” (drużyny „Zawiszy” składały się z najmłodszych harcerzy Szarych Szeregów i szkoliły się do pełnienia służby pomocniczej). Swój pomysł uzgodnił z komendantem Chorągwi „Szarych Szeregów”, druhem harcmistrzem Dominikiem Patorą. Tak powstała 11. łódzka drużyna harcerska zawiszaków im. ks. Jeremiego Wiśniowieckiego. W 1944 r. harcerze zaczęli wydawać rękopiśmienny tygodnik „Humor i Zgroza”. Ukazywał się we wtorki – pierwszy numer 15 lutego, ostatni dwudziesty czwarty – 8 sierpnia 1944 roku. Od numeru jedenastego nastąpiła zmiana tytułu na „Askańczyk”. Redakcja tak uzasadniła zmianę: „Tytuł okazał się za płytki i bezsensowny i zmuszeni byliśmy go zmienić. Uważamy że każdemu przypadnie do gustu”. Większość numerów ma kolorową tytulaturę, siedem – czarno-białą, a właściwie należałoby napisać w kolorze atramentu, którym napisano pozostałe teksty, czyli w niebieskim lub czarnym. Na tle ubogiej szaty graficznej wyróżnia się numer dwudziesty czwarty. Jest on wyjątkowo ozdobny, może dlatego, że było to pożegnanie z czytelnikami. Oprócz kolorowego tytułu stronę ozdabia stylizowane pnącze roślinne, zaś na ostatniej, także kolorowej stronie zamieszczona jest w ramce informacja dla czytelników: „Szanowni czytelnicy! Przyjmijcie do wiadomości, że numer ten tzn. 24-ty jest numerem ostatnim z przerwą na czas nieograniczony. Redakcja”.
Zmieniający się charakter pisma świadczy o tym, że poszczególne numery pisały różne osoby. Nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy byli oni również autorami tekstów, czy grupa autorów była stała, a zmieniali się tylko piszący. Na podstawie treści możemy przypuszczać, że pisemko „Humor i zgroza”/„Askańczyk” było dla tych młodych harcerzy jakąś formą buntu przeciw smutnej okupacyjnej rzeczywistości.
Trzeba podkreślić, że wydawanie gazetki i jej czytanie było niebezpieczne – groziło obozem koncentracyjnym, a mimo to przez siedem miesięcy ukazały się dwadzieścia cztery numery aż do ewakuacji fabryki w głąb Rzeszy.
Nie wiadomo w jaki sposób harcerskie pisemko przetrwało wojnę. Zachowane 24 egzemplarze zostały oprawione w sztywną okładkę i w takiej formie trafiły do Biblioteki. Zostały zakupione w Antykwariacie Domu Książki w Łodzi 2 listopada 1978 roku.
Elżbieta Domagalska
Bibliografia:
1. „Humor i Zgroza”/„Askańczyk” tygodnik rękopiśmienny 1944, nr 1- 24
2. Grzegorz Tomasz Nawrot OBEP IPN ŁÓDŹ Drużyna „ Zawiszy” Komentarze historyczne
3. Ul “Kominy”: XXX lat Środowiska Szarych Szeregów, Łódź-Ujazd-Spała, maj 1997
Zarządzaj ustawieniami prywatności
W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie nasza strona korzysta z plików cookies. Korzystanie z niej oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
„Łódzkie pamiątki po harcerzach Szarych Szeregów”
W kolekcji rękopisów Działu Zbiorów Specjalnych WBP im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi znajdziemy pamiątki po harcerzach Szarych Szeregów.
Dla przypomnienia warto dodać, że był to kryptonim organizacyjny Związku Harcerstwa Polskiego w okresie okupacji niemieckiej, w latach 1939-1945.
Ciekawe są okoliczności powstania łódzkiej drużyny. W czasie II wojny światowej niemieckie przedsiębiorstwo „Askania – Werke Fluggeräteverk” prowadziło w Łodzi filię (zakład produkujący części lotnicze) zlokalizowaną przy dawnej ul. Hrabiowskiej (obecnie to ul. Proletariacka). W 1943 r. Niemiecki urząd pracy (Arbeitsamt) skierował tam do przymusowej pracy ponad 200 Polaków, a ponieważ w zakładzie nadal brakowało wykwalifikowanej siły roboczej, do warsztatów „Askanii” trafiali też chłopcy w wieku 13–15 lat do przyuczenia w zawodzie ślusarza narzędziowca. Zorganizowana przez Niemców „szkoła” liczyła ponad 60 polskich uczniów. Starsi chłopcy trafili bezpośrednio „na produkcję”, młodsi pozostali w „szkole”. W „Askanii” pracował też Polak Leon Lewandowski – przedwojenny instruktor, harcerz zaangażowany w działalność konspiracyjną. Gdy zajął on miejsce niemieckiego nadzorcy i zdobył zaufanie swoich podopiecznych, postanowił stworzyć z nich drużynę harcerską „Zawiszy” (drużyny „Zawiszy” składały się z najmłodszych harcerzy Szarych Szeregów i szkoliły się do pełnienia służby pomocniczej). Swój pomysł uzgodnił z komendantem Chorągwi „Szarych Szeregów”, druhem harcmistrzem Dominikiem Patorą. Tak powstała 11. łódzka drużyna harcerska zawiszaków im. ks. Jeremiego Wiśniowieckiego. W 1944 r. harcerze zaczęli wydawać rękopiśmienny tygodnik „Humor i Zgroza”. Ukazywał się we wtorki – pierwszy numer 15 lutego, ostatni dwudziesty czwarty – 8 sierpnia 1944 roku. Od numeru jedenastego nastąpiła zmiana tytułu na „Askańczyk”. Redakcja tak uzasadniła zmianę: „Tytuł okazał się za płytki i bezsensowny i zmuszeni byliśmy go zmienić. Uważamy że każdemu przypadnie do gustu”. Większość numerów ma kolorową tytulaturę, siedem – czarno-białą, a właściwie należałoby napisać w kolorze atramentu, którym napisano pozostałe teksty, czyli w niebieskim lub czarnym. Na tle ubogiej szaty graficznej wyróżnia się numer dwudziesty czwarty. Jest on wyjątkowo ozdobny, może dlatego, że było to pożegnanie z czytelnikami. Oprócz kolorowego tytułu stronę ozdabia stylizowane pnącze roślinne, zaś na ostatniej, także kolorowej stronie zamieszczona jest w ramce informacja dla czytelników: „Szanowni czytelnicy! Przyjmijcie do wiadomości, że numer ten tzn. 24-ty jest numerem ostatnim z przerwą na czas nieograniczony. Redakcja”.
Zmieniający się charakter pisma świadczy o tym, że poszczególne numery pisały różne osoby. Nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy byli oni również autorami tekstów, czy grupa autorów była stała, a zmieniali się tylko piszący. Na podstawie treści możemy przypuszczać, że pisemko „Humor i zgroza”/„Askańczyk” było dla tych młodych harcerzy jakąś formą buntu przeciw smutnej okupacyjnej rzeczywistości.
Trzeba podkreślić, że wydawanie gazetki i jej czytanie było niebezpieczne – groziło obozem koncentracyjnym, a mimo to przez siedem miesięcy ukazały się dwadzieścia cztery numery aż do ewakuacji fabryki w głąb Rzeszy.
Nie wiadomo w jaki sposób harcerskie pisemko przetrwało wojnę. Zachowane 24 egzemplarze zostały oprawione w sztywną okładkę i w takiej formie trafiły do Biblioteki. Zostały zakupione w Antykwariacie Domu Książki w Łodzi 2 listopada 1978 roku.
Elżbieta Domagalska
1. „Humor i Zgroza”/„Askańczyk” tygodnik rękopiśmienny 1944, nr 1- 24
2. Grzegorz Tomasz Nawrot OBEP IPN ŁÓDŹ Drużyna „ Zawiszy” Komentarze historyczne
3. Ul “Kominy”: XXX lat Środowiska Szarych Szeregów, Łódź-Ujazd-Spała, maj 1997