Atmosfera – Taylor Jenkins Reid, recenzja

2026-07-09

Taylor Jenkins Reid ma na swoim koncie powieści, które łączą wielkie ambicje z bardzo osobistymi historiami. „Siedmiu mężów Evelyn Hugo”, „Daisy Jones & The Six”, „Malibu płonie” czy „Carrie Soto powraca” pokazały, że autorka świetnie odnajduje się w opowieściach o ludziach, którzy próbują osiągnąć coś wyjątkowego i jednocześnie mierzą się z własnymi ograniczeniami. Jej znakiem rozpoznawczym są nie tylko wyraziste postacie, ale i mocny klimat, nie mówiąc o historiach fragmentach prawdziwego życia.

„Atmosfera” przenosi nas do lat osiemdziesiątych i opowiada o Joan Goodwin, profesor astrofizyki, która dołącza do programu szkolenia astronautów NASA. Wśród grupy kandydatów przygotowujących się do jednej z najważniejszych misji poznajemy ludzi z różnych środowisk, których łączy ogromna determinacja, ciekawość świata, marzenie o sięgnięciu gwiazd, humor, samotność. Z czasem okazuje się jednak, że podróż w kosmos wymaga od nich czegoś więcej niż wiedzy i umiejętności

To, co najbardziej wyróżnia tę książkę, to sposób, w jaki Taylor Jenkins Reid buduje napięcie. Od początku wiemy, że historia zmierza do wydarzenia, w którym stawką jest coś więcej niż zawodowy sukces. Każda decyzja zaczyna mieć znaczenie, a emocje rosną, bo trudno pozostać obojętnym wobec osób, które poznajemy na kolejnych stronach. Bardzo szybko zaczynamy przywiązywać się do uczestników tej niezwykłej misji. Autorka pokazuje bohaterów nie tylko jako ambitnych profesjonalistów, ale ludzi pełnych lęków i marzeń. Relacje pomiędzy nimi nadają całej historii dodatkową głębię. 

Ogromnym atutem „Atmosfery” jest także klimat. Echa lat osiemdziesiątych są obecne w energii książki, jej kolorowości i sposobie przedstawienia świata. Różnorodność postaci sprawia, że historia wydaje się pełniejsza, a każdy z bohaterów wnosi do niej własną perspektywę.

„Atmosfera” to nie tylko opowieść o kosmosie i przekraczaniu granic, ale przede wszystkim historia o tym, ile odwagi wymaga realizowanie własnych marzeń. Taylor Jenkins Reid po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać o wielkich wydarzeniach przez pryzmat ludzkich emocji. 

Tekst, grafika: Barbara Zimoch